nieuchwytnemysli

Ślepy trop.

Pora na książkę, na którą od wielu dni nie miałam czasu, bo zawsze było coś ważniejszego od tak zwanego czasu dla siebie. Biorę się dziś za klasyczny kryminał Horsta "Ślepy trop" mamy tutaj niewyjaśnione śledztwo, sejf w piwnicy i znaleziony w nim przedmiot, który przyczyni się do ponownego zainteresowania się niegdyś niewyjaśnioną do końca sprawą.  Zaciekawieni? Zapraszam do lektury. A recenzje wydam po przeczytaniu :)